Bodega Dehesa de Luna


Bodega Dehesa de Luna

Projekt Dehesa de Luna to dość młody, ambitny projekt grupy przyjaciół który miał być spełnieniem ich marzeń. Pomysł pojawiał się w roku 1996 ale realizacji doczekała dopiero w roku 2001. Wtedy to na terenach dawnych pastwisk posadzono pierwsze krzewy. Początkowo było to tempranillo, szybko jednak dosadzono odmiany bordoskie i rodańskie. Pierwsze wino wyprodukowano cztery lata później.

Prawdziwa zmiana nastąpiła kilka miesięcy później, kiedy większościowe udziały w firmie przejęła Silvia Mora-Figueroa Domecq, właścicielka wartego 115 milionów euro rolniczego imperium na terenach Andaluzji i Extremadury a opartego o produkcję słynnych iberyjskich szynek oraz o rozlewnie Coca Coli.

Wraz z pieniędzy pojawiły się kolejne nasadzenia. Dziś Dehesa de Luna dysponuje 3 tysiącami hektarów, winograd zajmuje z tego 82 hektary. Reszta to lasy dębowe (skądś trzeba brać żołędzie do pasienia świnek), oliwki, gaje migdałowe i pomarańczowe.

Dziś uprawy obejmują dwie działki: El Vinazo, starszą, z krzewami posadzonymi pomiędzy rokiem 2001 a 2003. Drugą jest La Canada del Navajo, z obsadzona niedawno, dopiero zaczynająca dostarczać gron. Posadzona tam typowe dla regionu krzewy tempranillo i graciano, oraz w mniejszej ilości cabernet sauvignon, syrah i petit verdot.

Jednak to nie tylko siedlisko i odmiany, to też praca człowieka, dlatego żeby opowieść była pełna trzeba wymienić jeszcze jedną osobę z zespołu Dehesa de Luna, panią Silvia Burruezo. Ta enolożka młodego pokolenia niedawno wróciła do Hiszpanii. Poprzednie lat spędził studiując i praktykując w Chille i Napa Valley. Jej wizja to nadanie hiszpańskiemu winiarstwu nowoświatowego rozmachu i tworzenie win które można określić mianem „easy drinking”.